Piosenka o szabli (Karabin, Klinga)

I
Niech w księgach wiedzy szpera rabin
Nauka to jest wymysł diabli
d C d d
d C A7 A7
Mądrością moją jest karabin, karabin
I klinga ukochanej szabli
x 2
F F C g
A7 d

x 2
II
Nie dbam o szarżę ni o gwiazdki
Co kiedyś mi przystroją kołnierz
Wy piszcie klechdy i powiastki, powiastki
Ja biję się, jak musi żołnierz
F F C g
A7 d
III
Nie pcham się do zaszczytów drabin
Niech generała wezmą diabli
Zaszczytem moim jest karabin, karabin
I klinga ukochanej szabli
F F C g
A7 d
IV
Nie tęsknię do kawiarni gwarnej
Gdzie mieszka banda dziwolągów
Gardzę zapachem buduaru, buduaru
Gdzie Ania psoci wśród szezlongów
F F C g
A7 d
V
Nie nęcą mnie zalety babin
Kobieta zdradną, bierz ją diabli
Kochanką moją jest karabin, karabin
I klinga ukochanej szabli
F F C g
A7 d
VI
Niejeden wróg miał na mnie chrapkę
A teraz jęczy w piekle na dnie
Ze śmiercią igram w ciuciubabkę, w ciuciubabkę
Więc pewnie wkrótce mnie dopadnie
F F C g
A7 d
VII
Ksiądz niech mnie chowa albo rabin
Żołnierza się nie czepią diabli
Lecz w grób połóżcie mi karabin, karabin
I klingę ukochanej szabli
F F C g
A7 d

ZRYTY INSTAGRAM

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.