Dlaczego beret

Czterdziestka zobowiązuje.

Tym bardziej stymulowana rozwodem i startem od zera.

Beret stał się moim znakiem rozpoznawczym na nowej drodze życia.


Pierwszy kupiłem jeszcze za starych czasów, ale…

Przez kilka lat leżał w szafie, bo brakowało jaj żeby go nosić.

– Bo przecież nikt tak nie chodzi…


Parę lat temu zmieniło się.

Dziś noszę go pratkycznie codziennie.

Dosłownie i w dowolnej przenośni – po prostu mi pasuje.


A że nikt tak nie chodzi…

To nawet lepiej.


MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wdzięczność nie-minimalna

Self publishing, mimo zdecydowanego nacisku na „self”, nie jest przedsięwzięciem jednoosobowym. Debiut wydawniczy nie doszedłby do skutku gdyby na mojej drodze nie stanęło kilku fantastycznych

Wspaniale być zachwyconym klientem

Literatura biznesowa identyfikuje wiele typów klientów, z których bezsprzecznie najciekawszym jest klient zachwycony. Zachwycony klient to dobrowolny, darmowy handlowiec. Ambasador – wolontariusz. Są tylko dwie

Składało się, składało…

…aż się wyj***ło… : | Nie od wczoraj wiadomo, że jeśli chcesz rozśmieszyć Najwyższego, opowiedz mu swoje plany. Jeżeli chcesz rozśmieszyć Go do łez –

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.