Składało się, składało…

…aż się wyj***ło…

: |


Nie od wczoraj wiadomo, że jeśli chcesz rozśmieszyć Najwyższego, opowiedz mu swoje plany.

Jeżeli chcesz rozśmieszyć Go do łez – to te długoterminowe.


Żeby ograniczyć się do słów ogólnie uznanych dla przyzwoite, napiszę tylko jedno zdanie:

Optymizm ujawniony w majówkowym wpisie okazał się TROCHĘ na wyrost.


Było jeszcze parę rzeczy, które mogły pójść nie tak.

No i poszły…


Ten wpis to dowód upokorzenia i wyrzut sumienia początkującego self-publiszera oraz… minimum redakcyjnej rzetelności.

Utrzymanie regularności publikacji – mimo wszystko – zobowiązuje.


W lipcu Trening Minimalny trafia do drukarni.

W sierpniu – w ręce czytelników!

I kropka.

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Istnieję!

Pojawiłem się w sieci zupełnie spontanicznie, na fali eksplozji popularności fejsopodobnych wynalazków, jakieś 15 lat temu. Zmieniłem podejście po tym, kiedy przekonałem się jak łatwo

Dlaczego beret

Czterdziestka zobowiązuje. Tym bardziej stymulowana rozwodem i startem od zera. Beret stał się moim znakiem rozpoznawczym na nowej drodze życia. Pierwszy kupiłem jeszcze za starych

Marzy mi się…

Praktycznie od zawsze siedzę za biurkiem. Na przestrzeni ponad 20. lat współpracowałem z podmiotami praktycznie każdego formatu. Od kilkuosobowej firmy rodzinnej po międzynarodową korporację. W

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.