Składało się, składało…

…aż się wyj***ło…

: |


Nie od wczoraj wiadomo, że jeśli chcesz rozśmieszyć Najwyższego, opowiedz mu swoje plany.

Jeżeli chcesz rozśmieszyć Go do łez – to te długoterminowe.


Żeby ograniczyć się do słów ogólnie uznanych dla przyzwoite, napiszę tylko jedno zdanie:

Optymizm ujawniony w majówkowym wpisie okazał się TROCHĘ na wyrost.


Było jeszcze parę rzeczy, które mogły pójść nie tak.

No i poszły…


Ten wpis to dowód upokorzenia i wyrzut sumienia początkującego self-publiszera oraz… minimum redakcyjnej rzetelności.

Utrzymanie regularności publikacji – mimo wszystko – zobowiązuje.


W lipcu Trening Minimalny trafia do drukarni.

W sierpniu – w ręce czytelników!

I kropka.

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1.5. To nie jest encyklopedia

Nie przez przypadek największym zainteresowaniem wśród lektur szkolnych cieszą się streszczenia. Chociaż nauczyciele cisną, żeby czytać wszystko od deski do deski, wystarczy opracowanie, żeby pozytywnie

Wdzięczność nie-minimalna

Self publishing, mimo zdecydowanego nacisku na „self”, nie jest przedsięwzięciem jednoosobowym. Debiut wydawniczy nie doszedłby do skutku gdyby na mojej drodze nie stanęło kilku fantastycznych

1.4. Co tutaj znajdziesz?

Mieszankę.  Nie wybuchową.  Nie rewolucyjną.  Mieszankę na miarę obecnych czasów, czyli produkt typu smart.  Wiedzę i wskazówki treningowe z 20 lat dbania i (być może

ZRYTY INSTAGRAM

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.