Drukować, drukowaaać!

Pierwszy wydawniczy bieg przez płotki ma się – w końcu – ku końcowi.


Dzięki tak zwanym prufom (ang. proof), w ostatniej chwili zmieniona została technologia wydruku.

Czarne ma być czarne!


Naniesione zostały też techniczne korekty na lakierowane elementy okładki.

Białe ma być białe!


Zlecenie nareszcie zostało uwolnione do druku.

Wszystko wskazuje na to, że paleta z premierowym nakładem wyjedzie z drukarni najpóźniej na początku sierpnia.


Zostało już tylko grzecznie czekaaać!


A w międzyczasie…

Uczciwie zadbać o promocję książki oraz… przywrócenie regularnej, blogowej aktywności.


Tematów i motywacji do pisania jest więcej niż kiedykolwiek.

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W końcu dobrze się składa

W zasadzie ten artykuł mógłby się znaleźć w dziale Wrażenia i recenzje, bo choć dotyczy Treningu Minimalnego, to jest kontynuacją debiutanckich refleksji Czterdziestoletniego prawiczka. Generalnie,

1.1. Jak to się zaczęło?

Trening Minimalny nie jest efektem kursów, studiów, pracy dyplomowej czy habilitacji.  W pewnym sensie zrobił się sam.  Zaczęło się nietypowo.  Jakieś pięć lat temu –

1.6. Praktyka, nie teoria

Moja przygoda z siłownią zaczęła się w średniej szkole.  Miałem 16 lat i o karnecie do klubu mogłem co najwyżej pomarzyć.  Na rodzinnym zadupiu nie

ZRYTY INSTAGRAM

POWIADOMIENIA

…żeby raz na kilka tygodni otrzymać powiadomienie o nowościach.

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.