Gdy w lutym 2022 roku dyżurny temat w mediach został zmieniony – z pandemii – na wojnę w Ukrainie, oczywistym stało się, że nieciekawe czasy właśnie się skończyły. W ciągu następnych trzech lat, kolejne cegiełki do tej układanki zaczęła dodawać sztuczna inteligencja.
W temacie AI nie będzie się działo.
Dzieje się.
Tu i teraz.
Kiedy na początku XX wieku silniki spalinowe zaczęły wypierać zaprzęgi, nikt nie pytał o zdanie właścicieli stadnin. Kowale zaczęli otwierać warsztaty samochodowe, hotelarze – zamieniać stajnie na garaże, a woźnice – zdobywać uprawnienia do kierowania pojazdami.
Kiedy kilkanaście lat temu Uber podbijał polski rynek, nikt nie pytał o zdanie taksówkarzy.
Dziś też nikt o nic nie pyta.
Świat się zmienia.
Co z tym robić?
Wbrew pozorom, pewniejszą przyszłość mają dziś kurierzy, elektrycy i budowlańcy niż pracownicy biurowi, menedżerowie i informatycy. Rewolucja zjada własne dzieci…
Efektywność pracy osób, które nauczą się sprawnie eksploatować AI wzrasta geometrycznie, ale każdy autor prac możliwych do wykonania z użyciem sztucznej inteligencji jest zastępowalny.
Zatem kto nie jest?
Tym, co ma szansę się obronić, jest osobowość.
Unikalna kombinacja cech, umiejętności, charakteru i wartości.
To, co niepowtarzalne, choć często niedoceniane i wciąż niesłusznie traktowane z przymrużeniem oka.
Marka osobista.
Komentarz rzecznika patentowego, który kilka lat temu przygotowywał zgłoszenie mojego znaku towarowego, nabiera dzisiaj szczególnego znaczenia:
- Nie wiem co pan będzie sprzedawał pod tą marką, ale na pewno nie będzie się dało tego nie zapamiętać…
Kiedy tworzyłem tę stronę, było już trochę za późno na blogowanie, a na publikowanie wideo było dla mnie jakby za wcześnie.
Wygląda na to, że era AI, to właściwy czas, aby zreaktywować Zryty Beret i postawić na:
- social media,
- solopreneurship,
- relację człowieka z człowiekiem.
ツ


