Kim jestem

Mężczyzna.

Po czterdziestce.


Magister inżynier po akademii wojskowej.

Podporucznik przy okazji.

Trener rozwoju osobistego po podyplomie.


Singiel z recyklingu.

Łikendowy ojciec z konieczności.

Minimalista z przekonania.


W formie – z rozsądku.

W czerni – z wyboru.

W berecie – bo z wielu względów po prostu mi pasuje.


MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ciałopozytywność

Z pojęciem ciałopozytywności spotkałem się pierwszy raz w wypowiedziach „znanych i lubianych” pań nie poczuwających się do bezkrytycznego wpisywania się w kanony damskiego piękna spod

Mała współsprawca

W znacznej mierze współsprawcą powstania tej strony jest moja córa. Kiedy zabierałem ją na weekendy, bo z konieczności jestem korespondencyjnym ojcem, w drodze do mnie

Na początku było ciało

Moja droga do zdecydowanie męskiego punktu widzenia rozpoczęła się nieco przed czterdziestką. Momentem zwrotnym była decyzja o resecie życiorysu. Kilka walizek z ubraniami, parę kartonów

Chcesz mieć
na bieżąco
Zryty Beret?

Zostaw mejla, żeby raz na parę tygodni otrzymać powiadomienie
o nowościach.

Strona wykorzystuje pliki cookie dla zapewnienia najlepszej funkcjonalności.